4 sierpnia 2015

Koronkowa kamizelka

A ja znowu na czarno...no nie wiem nawet latem ten kolor kusi mnie i uwodzi:). Czarna koronka to klasyka (jakoś nie mogę przekonać się do koronki w innym kolorze) a z klasyką to jest tak, że lubię ją w wydaniu nieklasycznym. Tak też jest z tą narzutką. Takie niby nic a jednak coś - świetnie sprawdza się w wielu zestawach, będąc niemalże ich ozdobą:)

No dobra koniec o tym... w moim życiu nastąpiły ważne zmiany, które ekscytują mnie i pochłaniają bez reszty. Być może napiszę o tym niebawem coś więcej, a teraz chciałam podzielić się z Wami pewną myślą: "strach ma wielkie oczy". Tak, tak ktoś powie banał ale czasem los decyduje za Nas i mimo, że boimy się tych  decyzji to zwykle jest to strach na wyrost. Czasem skręt z utartego szaku odkrywa przed nami nieznane dotąd możliwości, nieznane dotąd uczucia i piękno. Ja skręciłam i otworzył się przedemną nowy świat, o którym do tej pory tylko słyszałam. Super sprawa:)

24 czerwca 2015

Biała bluzka + trampki


Dzisiaj po raz kolejny u mnie spacerowo. Gdyby nie było spacerowo zobaczylibyście w tej stylizacji szpilki, a tak to stawiam na sprawdzone i najwygodniejsze na świecie trampki :) Ten model trampek - z klamrami, firmy Ash marzył mi się już od jakiegoś czasu i w sumie planowałam w niedalekiej przyszłości je zamówić (widziałam je wcześniej w pewnym serialu na jednym z głównych bohaterów ^^') i nawet nie wyobrażacie sobie mojego szczęścia, gdy zobaczyłam je w TK Maxxie. Spodnie upolowałam na tegorocznych wyprzedażach w Massimo Dutti i już jestem z nich bardzo zadowolona, bo nawet na mojej sylwetce gruszki wyglądają zgrabnie :).


26 maja 2015

Klasyka na luzie z historią w tle


 Spacerując niedaleko Starej Rzeźni w Poznaniu nie mogłam odmówić sobie zrobienia paru zdjęć, ponieważ uwielbiem klimat opuszczonych miejsc z historią w tle. Budynki powstałe pod koniec XIX wieku od lat 90-tych XX wieku nie są wykorzystywane i świecą pustką. Na terenie Starej Rzeźni odbywają się imprezy kulturalne, pchli targ i giełda staroci.
Mój dzisiejszy zestaw jest luźny, niezobowiązujący, spacerowy, przełamany klasycznym trenczem i podkreślonymi ustami, które mają swój debiut na blogu. Nie maluję ust wychodząc z założenia, że należy eksponować tylko swoje atuty a to co nie do końca idealne, nie powinno rzucać się w oczy. Dziś jednak odeszłam od tej zasady:)

Na koniec pozwolę sobie jeszcze na małą prywatę i pozdrowię kobietę, która czyta w moich myślach, zawsze jest, służy pomocą, słucha, pociesza i kocha całą sobą. Byłaś, jesteś i zawsze będziesz w moim sercu. Jestem szczęściarą, że trafiłam na Ciebie i kocham Ciebie bo dałaś mi siebie...najukochańsza mamo:)

22 maja 2015

Majówka w mieście - Kraków


Kraków to moje (Natalia) ukochane miasto. Zakochałam się w nim, gdy miałam 10 lat i wtedy też stwierdziłam, że na pewno w przyszłości tutaj zamieszkam, co ostatecznie jeszcze się nie udało ^^'. Udało się za to spędzić kilka ostatnich weekendów, a jeden z nich z Pauliną. :) Jak się okazało decyzja, że to akurat w Majówkę pojedziemy do Krakowa nie okazała się najfortunniejsza z uwagi na przepełnione pociągi (brak wolnych miejsc, mimo że kupowałyśmy bilety z trzydniowym wyprzedzeniem) oraz wszechobecny tłum... Mimo wszystko chwile spędzone w tym wspaniałym miejscu zrekompensowały wszystkie minusy :) No i oczywiście Paulinę Kraków zauroczył pewnie równie bardzo jak mnie :)

Plan zwiedzania mieliśmy bardzo luźny... albo i go nie mieliśmy, bo chodziło o poznanie miasta od tej innej strony - nie, muzealnej tylko "spacerowej", tudzież kulinarnej (no bo trzeba w końcu jeść :) ). Zresztą tak jak wspominałam wyżej, Majówka nie była także zbyt dobrą porą na muzealne eskapady z powodu ilości ludzi (generalnie do tych najbardziej popularnych i najważniejszych muzeów zostały ustalone dzienne limity zwiedzających, a rezerwacji biletu należało dokonać z duuuużym wyprzedzeniem). Owocem tej wyprawy, prócz wspomnień, jest też nasza wspólna sesja, którą możecie zobaczyć tutaj :)

Tak więc pierwszym punktem "zaliczonym" na mapie Krakowa był Wawel, do którego szliśmy taką piękną uliczką :)



14 maja 2015

Miejski styl - marynarka i szpilki



Miejski klimat w naszym wydaniu. Mamy odmienny styl, każda z nas czuje się najlepiej w innych krojach i fasonach. Ja (Paulina) uwielbiam czerń i oversizowe kroje, Natalia natomiast ubiera się bardziej kobieco.
Jak Wam się podobamy w miejskim wydaniu i który styl jest Wam bliższy?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...