4 września 2014

W objęciach starożytności


Brzoskwiniową sukienkę (tego lata pokochałam ten kolor) dorwałam na wyprzedażach jeszcze w Poznaniu i nie wiedząc, czy będę miała okazję założyć ją na wakacjach (z założenia była kupiona z myślą o sezonie weselnym ;) ), upchnęłam ją w walizce. I dobrze się stało, ponieważ swoim stylizowanym na stroje starożytnych Rzymian krojem, pięknie wkomponowała się w architekturę miasteczka, pomimo tego, że ta została ukształtowana przez Wenecjan dopiero w XIII wieku. Dodatkowo okazało się, że sukienka równie świetnie wygląda w mniej formalnej niż weselna stylizacji. :)


1 września 2014

Niesforna

Mam w szafie dziesiątki sukienek i rzadko je ubieram (jestem spodniolubem), co nie powstrzymało mnie przed zakupem kolejnej:) ... bo na żywo jest dość efektowna, wygodna i uniwersalna. A do tego niesiona wiatrem jest niesforna co nadaje jej trochę zawadiacki charakter:).
Mąż nie zrozumiał mojego zachwytu nad nią  - na szczęście nie on ją będzie nosił, choć z pewnością będzie musiał często oglądać:) sorry:)
Hej, przekonajmy go, że jest super bo mam wielką nadzieję, że Wam się podoba:)


29 sierpnia 2014

O zachodzie słońca - Chorwacja cd.


Pogoda za oknem się poprawia (liczę na naprawdę ładny, letni weekend :) ), a u nas na blogu wciąż wspominamy Chorwację - chcemy wam pokazać jak najwięcej z tego pięknego miejsca! :)

Niektóre wieczory podczas naszego pobytu w Chorwacji były już chłodne, dlatego ubieraliśmy się w długie spodnie, braliśmy jakiś długi rękaw ze sobą i wychodziliśmy na starówkę. Daleko nie mieliśmy, ponieważ mieszkaliśmy w jednej z tych klimatycznych kamienic. W dzień z powodu upałów miasteczko było opustoszałe, budziło się do życia wieczorami. Ludzie tłumnie wychodzili by coś zjeść, pospacerować, pobuszować w sklepach z pamiątkami. My, poza spacerowaniem i odkrywaniem coraz to nowych zaułków Rovinj, szliśmy albo do ulubionej knajpki, albo siadaliśmy na plaży i przy winie spoglądaliśmy na czarne morze.


25 sierpnia 2014

Na krótko - Chorwacja cd.

Wiem, wiem powiało chłodem ale nie po to męczyłam męża o zdjęcia (podczas gdy mógł popijać w tym czasie chłodne piwko) żeby teraz nie pokazać efektów jego ciężkiej pracy:) Tak więc dziś typowo wakacyjne zdjęcia i strój - że tak powiem - kusy, w sam raz na Chorwackie upały:). Kolorowy worek doskonale sprawdza się na takich wyjazdach...jego pojemność nie zna granic:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...